Na pokładzie o świcie


Płyniemy łodzią,
porannym rejsem,
skały jeszcze mgłą odziane,
niebo obłokami rozścielone,
gdzieniegdzie w prześwitach chmur przeciąga się słońce wodospadami promieni,

czy oświetlają wejścia do podwodnych jaskiń?
wrota koralowego świata i ażurowe zasłony z wodorostów?

może :)

zanurzam dłoń,
drobne igiełki chłodu kłują skórę,
ręka ocieka turkusowym deszczem,
lecę nad falami z rękawami z brylantowych koralików,

tyle lat...
a ja znów jestem małą dziewczynką..




Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty

Odwiedziny

Obserwatorzy