4 powody do radości



Po wczorajszej wichurze powietrze przejrzyste jak ciekły kryształ,
światło bawi się kolorami















a ja radościami dnia:

- mogę odetchnąć - Kicia wróciła! (nie spałam całą noc martwiąc się gdzie się podziewała - pewnie się nie dowiem / ach te marcowe koty! - mój nawet z falstartem / ale ważne, że jest)

- w pracy byłam nieprzytomna, potem jednak wyszłam do ogrodu, ubrudziłam się ziemią tak jak lubię, posadziłam kilka mrozoodpornych bylin i jest mi błogo :) (do tego ta temperatura: 10 pachnących wiosną stopni - mm! :)

- skończyłam czytać "Słowika" Kristin Hannah - upłakałam się ale lektura była dla mnie pięknym przeżyciem,

- wzruszyłam się dziecięcym entuzjazmem do wspólnej nauki robienia na drutach i makramy :) - moi mali mistrzowie plecionek z Loom Bands zapalili się do nowego wyzwania - kupiliśmy druty, szydełka, sznurki i inne cudowności i przed nami godziny wspólnej zabawy :)

jak długo jeszcze będą chcieli dzielić ze mną hobby? nie wiem,
tym bardziej dziękuję losowi za ten czas :)




dobrej nocy 





Komentarze

Popularne posty

Odwiedziny

Obserwatorzy