Powrót na wieś










Gdy dojeżdżamy do naszych łąk i alei topól
ogarnia mnie dziecięca radość,
wyjazdy są przyjemne
ale odprężam się najlepiej w domu:
kochana przestrzeń, którą ciało zna na pamięć,
barwy, dźwięki, zapachy
i mój specjalista od mruczenia:





przypominają mi się słowa:
"jeśli masz ochotę na mruczenie, wybierz kogoś, kto zrobi to naprawdę profesjonalnie" :)


dom zasypany śniegiem,
z fałdami, które zsunęły się nad okna, jak czapki na oczy,
tarasu nie widać i drogi do garażu też
- ale serce rośnie
- mam ochotę na wszystko: odśnieżać, prać, ogarniać znajomy chaos,
wróciłam muśnięta euforią ;)












Komentarze

  1. Cóż, to normalne że w domu najlepiej ;)inaczej nie byłoby tego sławnego powiedzenia
    serdeczności!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Odwiedziny

Obserwatorzy