środa, 4 stycznia 2017

Odrobinka szaleństwa :)


Co się stało z Tatusia pianką?


miałam ją we włosach, na rzęsach, na firance i w kawie :)

ale pachniała pięknie ;)










http://little----things.blogspot.com/


4 komentarze:

  1. Takie chwile są bezcenne:)
    uściski posyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my mamy pianka + mąka ziemniaczana + niebieski barwnik do jajek wielkanocnych ;)
      i niebieską łazienkę od tygodnia ;)

      Pozdrawiamy

      Usuń
    2. Świetny pomysł! spróbujemy :)
      Pozdrawiamy ciepło :)

      Usuń

.

.
Kopiowanie i wykorzystywanie treści bloga bez mojej zgody jest naruszeniem praw autorskich i podlega odpowiedzialności zgodnie z postanowieniami ustawy o prawie autorskim.

Life is not about waiting for the storm to pass...
It's about learning to dance in the rain.