Niezwykły piątek


W noc się puściła sfora dzikich wiatrów
i głośną, śnieżną zawieją szturmowała dom do świtu,

huczało, dudniło,
przemieniało godziny w mroczny, trochę nierzeczywisty czas

"Wiatr szaleje Mamusiu"
... szaleje...

pola, łąki w białej zawierusze
i dom nasz pośrodku jak barka na zimowym morzu,

kot niewyspany ale dzieci pełne zachwytu:

"Tyle śniegu nawiało!"

łapią spokojniejsze chwile,
między jedną zawieją a drugą,
i bawią się,
za nic mają sfory dzikich wiatrów :)







Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty

Odwiedziny

Obserwatorzy