niedziela, 13 listopada 2016

Jesienny drobiazg


Wyprowadzam dziś mój szalik na spacer
pierwszy raz,
z początku onieśmielony,
teraz szaleje w swoim żywiole,
rozfurkotany na wietrze
macha żółtymi frędzelkami,

miły prezent :)
może drzemałabym poobiednio w fotelu,
a tak trzeba wstać i wyjść
i sprawić szalikowi dzień dobry :)








www.little----things.blogspot.com


2 komentarze:

.

.
Kopiowanie i wykorzystywanie treści bloga bez mojej zgody jest naruszeniem praw autorskich i podlega odpowiedzialności zgodnie z postanowieniami ustawy o prawie autorskim.

Life is not about waiting for the storm to pass...
It's about learning to dance in the rain.