Jesienny drobiazg


Wyprowadzam dziś mój szalik na spacer
pierwszy raz,
z początku onieśmielony,
teraz szaleje w swoim żywiole,
rozfurkotany na wietrze
macha żółtymi frędzelkami,

miły prezent :)
może drzemałabym poobiednio w fotelu,
a tak trzeba wstać i wyjść
i sprawić szalikowi dzień dobry :)








www.little----things.blogspot.com


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty

Odwiedziny

Obserwatorzy