sobota, 23 lipca 2016

Buongiorno Rimini :)


Morze trąca mnie
jak kot
nosem,
łaskocze
i cofa się na chwilę,

potem znów, nieskrępowane, zaczepia
raz po raz,
coraz śmielej,

uśmiecham się,
zanurzam dłoń w puszystą pianę,
czochram białą grzywę,
głaszczę lśniące fale

- tak niewiele mu trzeba do mruczenia :)
























2 komentarze:

  1. oooo czyli znów Emilia Romania :D jak jesteście w Rimini to mam nadzieję, że wpadniecie też do San Marino :)

    OdpowiedzUsuń

.

.
Kopiowanie i wykorzystywanie treści bloga bez mojej zgody jest naruszeniem praw autorskich i podlega odpowiedzialności zgodnie z postanowieniami ustawy o prawie autorskim.

Life is not about waiting for the storm to pass...
It's about learning to dance in the rain.