Beach romance ;)


Znalazłam dziś skaliste zacisze,
zatoczkę w sam raz na samotną chwilę,
rozłożyłam koc i książkę,

chłodny pył rozbitych na skałach kropel fal
masował moje stopy,
wypełnił mnie śmiechem,

książce wiatr muskał literki,
przewracał kartki
i zaglądał pod fałdy zakładki,

już chciałam coś powiedzieć
ale owionął mnie zielono-błękitny tuman woni
i zanurzył w pastelową miękkość...

jutro znów poszukam tej zatoczki :)





 


















Komentarze

Popularne posty

Odwiedziny

Obserwatorzy