niedziela, 5 czerwca 2016

Przed wieczorem



Obtańczona dzikim wirowaniem komarów kończę dzień. Jeszcze zanurzę nos w jaśminy. Kwitną już pierwsze pąki, mnóstwo. Poranek zemdleje odurzony wonią :)












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

.

.
Kopiowanie i wykorzystywanie treści bloga bez mojej zgody jest naruszeniem praw autorskich i podlega odpowiedzialności zgodnie z postanowieniami ustawy o prawie autorskim.

Life is not about waiting for the storm to pass...
It's about learning to dance in the rain.