expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

wtorek, 15 lipca 2014

Jeszcze trochę w swojskich klimatach :)



Z jednej strony czekam, już się nie mogę doczekać
bieli i błękitu greckich pejzaży
drzwi i okien, donic i płotów
niebiańskiej uczty dla oka :)

czekam na spacery po wyspiarskich uliczkach
na kafejki, zaziki, plażę i sałatki z fetą i pomidorami
i pieczywo maczane w oliwie i czosnkowo - bazyliowym pesto
na atmosferę południa
i greckie siga siga (powoli powoli)

czekam i cieszę się tym czekaniem
kupiłam za grosze na Allegro kilka sukienek, głównie w bieli i błękicie  ;) (mam nadzieję, że zdążą dojechać :)
kupiłam też zapach na wyjazd (lubimy mieć z K. wodę toaletową, która potem kojarzy nam się z tymi jedynymi wakacjami - w tym roku L'eau par kenzo homme / męska ale prawie unisex, w zeszłym mieliśmy Clinique happy for men - też męska, ale tak mnie oczarowała, że znów nosiliśmy razem)

tak więc z jednej strony czekam i nogami przebieram, sprzątam dom dla gości, piorę, prasuję, ogarniam ogród i zwierzaki :)
z drugiej - słucham Bączków
oni jak zawsze, niezawodnie, żyją w duchu zen - tu i teraz :)))

"obiecałaś Mamuś, że przejedziemy się tramwajem"
obiecałam
"obiecałaś, że pójdziemy na tę plażę z twojego dzieciństwa"
obiecałam
"i zjemy lody"
obiecałam

miałam wyjście? ;)








tym sposobem matka wcisnęła między pranie, sprzątanie i pakowanie lody, podróż tramwajem i szaloną kąpiel, która skończyła się w deszczu :)











































































nie pierwsza to nasza wyprawa, która kończy się ulewą


tu podobna



http://blog-o-poranku.blogspot.com/2012/06/o-palmach-ulewie-i-gnocchi-ze.html



mamy tego farta ;)


Pozdrawiamy :)

sobota, 12 lipca 2014

Summer loving


Zakochana w sztok :)
w lecie
w dzieciach latem
w ich radości
w ich plażowych zabawach i piasku znajdowanym później wszędzie, nawet w książce ;)
w czereśniach
w niebie, które raz płonie o zachodzie, raz otula wieczór mleczną mgłą
w tańcach, które Bączki urządzają na balkonie
w słowikach za oknem sypialni, które czynią nam z ogrodu sale koncertowe
i w planach :)))
lecimy do Grecji!
tak się cieszę :)
pracuję po nocach nad grantami i projektami, które trzeba skończyć
K. też z nosem w komputerze
ale już za chwileczkę
za momencik
będziemy wolni! :)





































































 
 
...............................................



Jutro w Pławniowicach na dziedzińcu odbędzie się wspaniały koncert.
Piszę, bo może ktoś miałby ochotę, a nie wie o nim.
To naprawdę magiczne miejsce :)






 







poniedziałek, 7 lipca 2014

Pałac w Pszczynie



Coś obudziło wspomnienia
a wspomnienia ochotę,
by pojechać do pałacu
pooglądać stare obrazy i zdjęcia
pokoje pełne historii, ksiąg, map i przepastnych kanap
buduary emanujące ciszą i spokojem
sekretarzyki, przy których ktoś do kogoś kiedyś listy pisał
jadalnie pamiętające rozmowy sprzed lat
i sale balowe, na których tańczono gawoty, walce i menuety

powiedziałam dzieciom, że marzą mi się spacery z nimi wzdłuż pałacowych alejek
otoczonych starodrzewiem i stawami,
po których pływają kaczki
zawsze łase na kęsy chleba od dzieci

powiedziałam im, że moglibyśmy biegać po niezliczonej ilości parkowych mostów
odwiedzać herbaciarnię
powozownię i stajnie książęce

i jeść wspaniałe lody przy rynku
i wdychać zapach ogrodów pełnych malw, dalii i cynii

że moglibyśmy popłynąć łódką
jeździć na rowerach
może nawet dorożkach
rzucać kamyki do wody
zajadać pizzę
i słuchać plenerowych koncertów nawet do późnych godzin jeśli tylko byśmy chcieli

zapytałam co o tym myślą
i czy mieliby ochotę

mieli :)

















































































































































....................................................
 


sobota, 5 lipca 2014

Nocą lipcową



 
Idzie niebo ciemną nocą,
ma w fartuszku pełno gwiazd...
 

 

                                                                                                                                                                                                                                              źródło



jakież niebo dzisiaj
byłam u dzieci zobaczyć jak śpią, przykryć kołderkami, podnieść pluszaki i przymknąć okna
i dałam się zaczarować

...piękne
wygwieżdżone
granatowo-głębokie
usiane dziecięcymi snami i pyłem gwiazd


dobrej nocy
piątkowo-sobotniej
letniej
lipcowej
można by spać na balkonie
i ten zapach...



będę zasypiać z niebem pod powiekami
i wspomnieniem dzisiejszego upału
tyle miesięcy w roku czeka się na takie dni i takie noce
muszę o tym pamiętać








LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...